wtorek, 9 września 2014

Pomysłowy Dobromir

Na wsi panuje zasada: jak czegoś nie ma to trzeba to stworzyć lub zorganizować. Nawet nie staram się wymienić wynalazków czy pomysłów, na które sie natknęłam, wystarczy, że ostatnio sąsiad młócił groch kombajnem - bizonem. Da się ;-)
Scena na dożynkach, przy bufecie z piwem:
- Są piwa smakowe?
- Nie ma, ale mamy piwo i napoje, coś można zdziałać.
- Hmm, to poproszę pół piwa i napój, pomarańczowy ;-)

11 komentarzy:

  1. Pół piwa?
    A mówią, że rolnik nie jest minimalistą
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Kombajnem groch młócił? Pewnie w przyszłym roku i fasolę nim wymłóci. Piwo z sokiem... brrrrrr... profanacja:( piwa, oczywiście:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tfu, fasolę, taką niską tym młócił. Tutaj na wszystko mówią groch ;-)
      Fakt, sok profanuje piwo ;-)

      Usuń
  3. Slowem wszystko dziala na zasadzie "jak sie nie da, jak sie da"
    Ale uwazaj, jak zaczna z kociego gowna guziki robic to juz jest objaw chorobowy:)))

    OdpowiedzUsuń
  4. W końcu trafiłam na jakiś blog o życiu na wsi o nie tak sielskim charakterze :)
    super! też piszę o wsi, zapraszam do mnie na weryfikację, czy na naszych wsiach życie wygląda podobnie :P
    http://zapipidopustkowie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń